Erasmus Oslo, Norwegia 2014
Grzechem jest nie skorzystać z możliwości, jakie dają w dzisiejszych czasach uczelnie, dlatego rok temu, gdy zaczął się nabór programu Erasmus bez jakiegokolwiek wahania dopełniłam wszystkich formalności związanych z wyjazdem. Dziś, po powrocie mogę powiedzieć, że nie zamieniłabym tego doznania za nic w świecie. Spędziłam w Norwegii pół roku, od stycznia do czerwca. Pierwsze trzy miesiące można zaliczyć pod kategorię depresyjne, ale tylko pod względem deszczowej lub śnieżnej pogody. Dzień, który można było odczuć przez maksymalnie 3h w ciągu doby w większości był szarobury. Jednakże dobre towarzystwo i możliwość zapełnienia czasu przez uprawianie sportu na siłowni nie pozwoliło ludziom zwariować. Po kwietniu nastąpiła diametralna zmiana. W moich oczach ujrzałam zupełnie inne miasto z innymi możliwościami, w którym zostawiłam największą część mojego serca. Dzięki wyjazdowi miałam okazję poznać wielu wspaniałych ludzi z różnych stron świata. Od Sin...