Polska, czyli tyle ile się da na szybko.
Miałam to szczęście, że przygoda z ludźmi poznanymi w Oslo trwała dłużej, niż sam pobyt w tym kraju. Wraz z końcem semestru nie obyło się bez pożegnalnych wzruszeń i łez. Gdyby nie fakt, że z ostatnim dniem w Norwegii rozpoczynaliśmy pierwszy dzień przygody z Polską, prawdopodobnie doznałabym ciężkiego zderzenia z rzeczywistością. 30 dni, 3500 kilometrów samochodem, 18 miast. Często wyobrażałam sobie wyprawę z paczką znajomych. Wsiadamy do samochodu i jedziemy w mniej lub bardziej nieznane. Kto nigdy nie marzył o takiej przygodzie? Idea ta tliła się gdzieś w głowie zapomniana i przykryta stosem nowszych planów. Powróciła niespodziewanie, tak jak większość rzeczy, które spotkały mnie w ciągu tego roku. Niestety, tak samo jak poprzednie 6 miesięcy, ten ostatni wspólny, również minął z prędkością światła. Ludzie często doszukują się problemów tam gdzie ich tak naprawdę nie ma. Boją się rzeczy nieokreślonych, niezaplanowanych, niepewnych. A gdzie będziecie spa...