Wolontariat - Kenia 2013
W trakcie poszukiwania miejsca na Ziemi, próbuję również znaleźć dla siebie kawałek przestrzeni w sieci. Jak na razie większość portali po pewnym czasie, w jakiś sposób mnie do siebie zniechęcała. Będąc szczerym, była to pewnie kwestia lenistwa i braku systematyczności, ale na coś trzeba zrzucić. Jako, że planuję w niedalekiej przyszłości kolejne wyprawy, mniejsze lub większe i aby trzymać wszystko w jednym miejscu, podzielę się z Wami moją wyprawą do małej kenijskiej wioski Laare. 10 sierpnia 2013 Z 24 godzinnym opóźnieniem nawet jeszcze nie dotarłam na miejsce. Wszystko zaczęło się od tego gdy mój tata dostał telefon, że lotnisko w Nairobi płonie. Nie chciałam za bardzo w to wierzyć ale gdy włączyłam BBC, szczęka mi opadła. Za 19h miałam wylądować w miejscu, które pokryte było ze wszystkich stron ogniem. Władowałam się w samochód i udałam do Warszawy. Na miejscu oznajmili mi uprzejmie, że mój lot przez Amsterdam został odwołany ale mają dla mnie alternatywny przez ...