Santa Claus Village - Rovaniemi, Finlandia




Natchnęło nas na małą podróż w stronę północy, wsiedliśmy w samochód i ruszyliśmy w stronę Wioski Świętego Mikołaja położonej w Laponii, północnej części Finlandii oddalonej od Tampere 9h drogi. 

Mimo, że jest kwiecień, na wjeździe do Laponii przywitała nas śnieżyca, która na szczęście ustała po dotarciu na miejsce. Muszę przyznać, że od zawsze chciałam stanąć stopą na kole podbiegunowym i kolejny raz udało się spełnić jakieś tam moje drobne marzenie. 

Sama Wioska Świętego Mikołaja nie ma tak naprawdę nic ciekawego do zaoferowania oprócz zdjęcia z czerwonym grubaskiem i mnóstwa pamiątek wystawionych na sprzedaż. Podejrzewam, że w okresie świątecznym dzieje się tu o wiele więcej rzeczy. Wdaliśmy się w krótką dyskusję ze Świętym Mikołajem, muszę przyznać, że całkiem sympatyczny. Niestety mnóstwo rzeczy było zamkniętych dla turystów, albo jeszcze nie otwartych bo w trakcie budowy. Tak czy inaczej, zdjęcie odhaczone, renifery zobaczone i śnieżna świąteczna pogoda w kwietniu zaliczona. W wiosce znajduje się również linia przechodzącego równoleżnika o szerokości geograficznej 66°33'39"N, także śmiało można powiedzieć, że przekroczyliśmy koło podbiegunowe podczas naszej wyprawy. 

Co niektórzy połasili się również na burgera z renifera za ok. 15 euro w centrum miasta. Jeśli jesteście fanami burgerów to "Pure Burger" jest miejscem dla Was. Mój pulled pork z frytkami był idealnym daniem po całym dniu podróży. Mniam. 

Spędziliśmy w Laponii jedną noc, zobaczenie zorzy nie było możliwe ze względu na zachmurzenie, widoki nas nie powalały, ale będziemy mieli co wspominać, co roku przy świątecznym stole. 

 Jedne z pamiątek, które przykuły moją uwagę. Tak, mam hopla na punkcie zorzy. 

7 kwietnia, temperatura +1 stopień, Rovaniemi 


Oficjalna Poczta Świętego Mikołaja
można stąd wysyłać kartki za 7 euro od sztuki


 W oczekiwaniu na burgera

 Nasz fiński domek na jedną noc 



 Nasze śniadanko




 Rudolf czerwononosy


 Wioska Świętego Mikołaja, na zdjęciu widać trzy podłużne słupy oznaczające linię przez którą przebiega równoleżnik bieguna północnego

    
Nasza lapońska ekipa

Komentarze

  1. Najfajniej, że pojechałas z chłopakiem :D
    Ale taki burger mnie nie przekonuje do siebie. Ani troszeczkę.

    Pozdrowienia z bloku numer 4 (: i dla Taty od mojego taty :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Niskobudżetowe Oslo

Urokliwa Gruzja

Erasmus vol. 2 - Tampere, Finlandia